Dariusz Kowalczyk

Dariusz Kowalczyk:

[…]

Najbardziej ostatnio urzekła mnie poezja Marka Czuku. „Urzekła” to odpowiednie słowo dla uczucia, jakie wywołują we mnie jego wiersze. Są one obrazami surrealistów, abstrakcjonistów, romantyków, są syntezą szczerości, wyrachowania, a z drugiej strony potężnego ładunku emocjonalnego. Marek balansuje w poezji na krawędzi, na ostrzu, nie popadając w żadną skrajność, łatwo odzyskując równowagę erudyty, pisze bez wspinania się na palce, z lekkością i pewnym wdziękiem, umiejętnie stopniując napięcie. Jego wiersze wciągają swoim rytmem, nawet te z tomiku Wypadki, wydanego własnym nakładem, ukazującego warsztat poety od strony eksperymentu, zabawy logicznej i semantycznej, metajęzyka. Bardzo żałuję, że większość jego wierszy pozostaje w rękopisach i maszynopisach. Nie mogę oprzeć się chęci zacytowania wiersza Nauka:
uczymy się poezji
od pijanego Gałczyńskiego
uczymy się malarstwa
od obłąkanego van Gogha
uczymy się muzyki
od głuchego Beethovena
uczymy się siebie
w prywatnej krainie intymności
którą kontroluje
nieodłączny subiektywizm
uczymy się od wielkich i małych
od wyklętych pokoleń
od dziadów kościelnych
Nemezis nauczy nas życia

[…]

[A jednak „jaskiniowa”, Radar nr 9 (630) / 1987, s. 11]

[…]

Świat poezji Marka jest brudny, zdominowany szarością lub, jak twierdzi poeta – „bielą zbrukaną”, tłumiącą wszelkie inne kolory, które jeśli już ujrzą światło dzienne, to w stopniu nienasycenia. Bardzo łatwo w miejsce tego szarego świata i jego odcieni podstawić wszelkie wartości, które w kryzysie pełnych kolorów dławią szarością, tłumią nijakością, plamią brudem.
Marek rozpętał prywatną krucjatę przeciwko złu. Chwała mu za to, lecz co dalej? Przedłużająca się krucjata może zamienić się w nudną wycieczkę po gruzach wartości. […] Moim zdaniem, zbudował on pierwsze koło zębate w swej poetyckiej przekładni, zamknięte, o dokładnym zarysie prawie wszystkich zębów. Powtórne rysowanie tego samego koła, napędzanego przez bunt, stępi jego zarysy; energia będzie tracona na bunt dla buntu, negację dla negacji. Marek powinien rozpocząć projektowanie drugiego koła, od którego tyle teraz zależy. Myślę, że energii mu nie zabraknie.

[Wieczór poetycki Marka Czuku, Radar nr 11 (632) / 1987, s. 15]