Emil Biela – Poetycki diariusz

Emil Biela

Poetycki diariusz

Od roku 1991 nakładem łódzkiego wydawnictwa BIBLIOTEKA ukazało się prawie pięćdziesiąt tomików wierszy. Jest to więc poważny wkład w dokumentację i rozwój współczesnej polskiej poezji. W tej ekskluzywnej edytorsko oficynie publikowali swoje utwory m.in. Tadeusz Różewicz, Ewa Lipska, Adam Czerniawski. Ostatnio wydał tutaj swój trzeci tom wierszy Marek Czuku, łodzianin.
Każdy wiersz wchodzący w skład zbioru Jak kropla deszczu skrupulatnie opatrzony jest datą urodzin. Mamy zatem swoisty dziennik poetycki. Prezentowane w diariuszu wiersze powstały w latach 1984-1997. Możemy przypuszczać, że ta spora rozpiętość czasowa pozwoli prześledzić ewolucję poglądów autora, metamorfozę przekonań, zmienność gustów i upodobań… Nic z tych rzeczy. Marek Czuku nie zmienia poglądów (co tak niebezpiecznie modne w polskiej rzeczywistości u schyłku wieku!). Ten „konserwatyzm”, ta stabilność, budzą szacunek. Oczywiście można to dyskutować, bo z pewnością status quo niektórym krytykom może się wydawać jałowym, ale wszystko zależy – jak mówi prześmiewcze porzekadło – od punktu widzenia.
Marek Czuku w wierszu List eklektyczny wykłada go m.in. następująco: O snach chcę pisać. / O albańskim księciu, odważnym chłopcu, / który – jak u Elitisa – / nocą w objęciach pomarańczowych dziewcząt / plamił wielkie stroje gwiazd. / (…) O nocy chcę pisać in statu nascendi. / O księżycu-szarlatanie, / którego już dawno nie widziałem. / O Edenie Traherne’a, pierwotności Adamowej, /szczęśliwej, mądrej nieświadomości rzeczy, / jadzie, radości, brudzie, pięknie, / żądle wężowym, życiu, świetle. // O sobie nie chcę pisać, / o poezji, / o obieraniu kamieni jak kartofli, / o kamiennych gastarbeiterach epoki, / o architekturze silnych ludzi, / o szukaniu matki. / Nie chcę! // O chaosie i mękach Andricia chcę pisać. / O kobiecie imieniem Niezmącona Radość Życia, / czekaniu na nią – radosnym, cierpliwym, / niespokojnym, trudnym, / o jej niewierności (…)
Można rzec, że łódzki poeta ściśle trzyma się tego programu datowanego na luty 1986 roku. Rzadka to wierność programowa. Ona może powoduje zdyscyplinowanie, które z kolei zapewnia, że wiersze Marka Czuku są warsztatowo wyrafinowane, bezbłędne w swej lirycznej kompozycji, niepokojące intelektualnie w tonacji znaczeniowej, a przy tym wszystkim bardzo czytelne i jasne treściowo. Ich podskórne przesłanie i zarazem moc wyraża się w ujawnianiu prawd egzystencjalnych opartych na stałych normach etycznych. Nie budzą wątpliwości te wiersze, za wyjątkiem może jednego niesmacznego, a przede wszystkim niesprawiedliwego obrazu, który znaleźć można w wierszu Koronacja: Przed konfesjonałem kolejka. / Księża w błazeńskich czapkach / sprzedają bilety do nieba. Opatruję od siebie ten „poetycki” epizod dużym znakiem zapytania, wspartym jeszcze większym wykrzyknikiem, i składam na karb niewiedzy autora.
Tomik Jak kropla deszczu składa się z pięciu integralnych części-odsłon: SłowoZnakCzyściecGłódSumienie. Trzecia część to miniaturowe poetyckie teksty prozą, zawierające mnóstwo trafnych życiowych obserwacji. Każde z tych miniopowiadań ma pointę dającą wiele do myślenia, zachęcającą do nie tylko bacznego życia, ale również uważnego patrzenia na życie. Poetycka proza Marka Czuku doskonale współgra z jego wierszami. Jest ich dopełnieniem. Prosi niejako, abyśmy spróbowali zapomnieć o murach i granicach i narodzili się powtórnie, ale już świadomie, w jednej rodzinie… Bo przecież – jak możemy przeczytać w wierszu pt. Inwazja dobra – kończy się era, ale nie ziemia. Liczy się jutro, a przeszłość jest naszą moralnością.

Marek Czuku, Jak kropla deszczu, Wydawnictwo Biblioteka, Łódź 1998.

[Topos nr 2-3 (45-46) / 1999, s. 133-134]