Janusz Drzewucki

Janusz Drzewucki:

Marek Czuku obecny jest w nowej poezji polskiej od ponad dziesięciu lat, ale jak dotąd krytyka nie poświęcała mu zbyt wiele uwagi. Może dlatego, że Czuku nie wpisał się nigdy w poetykę bylejakości i nonszalancji, narzuconą przez hałaśliwą, zwłaszcza na początku lat 90., grupę skupionych wokół pisma bruLion.
Kilka informacji biograficznych i bibliograficznych. Czuku ma dzisiaj 40 lat. Przez dłuższy czas pracował w Instytucie Fizyki Uniwersytetu Łódzkiego. Zadebiutował w roku 1989 zbiorkiem W naszym azylu. W roku 1991 opublikował, składający się z dwóch poematów, tomik Książę Albański, natomiast w 1998 obszerny zbiór Jak kropla deszczu.
Żeby napisać Ziemię otwartą do połowy, musiał Czuku – jak się zdaje – wyjechać za granicę. Wszak do najważniejszych tekstów książki należy poemat Szwecja, cykl Emigracja oraz wiersze Norwegia, Kopenhaga, Miasteczko nad Skagerrakiem, nie mówiąc już o Śnie emigranta. Bohater tej poezji to ktoś obcy, kto mówi o sobie: Moja istotność jest poddawana / ciągłym próbom ognia i wody. / Moja stabilność wisi na włosku / pod toporem. / Jestem i będę wam wokół / skaczącego po ulicy serca. Do najciekawszych wierszy Czuku zaliczam Świat nabrał rozpędu, tekst o przełomie lat 80. i 90., w którym poeta wykazał się nie lada publicystyczną pasją.

Marek Czuku, Ziemia otwarta do połowy, Wydawnictwo biblioteka, Łódź 2000.

[Magazyn Literacki nr 4 (55) / 2001, s. 33-34]