Prowincjonalia (30)

Paweł Szeroki

Prowincjonalia (30)

[…]

2.

Kolejny zbiorek, pod znaczącym tytułem, wydał M. Czuku (Marek Czuku Ars poetica, Biblioteka Frondy, Fronda.pl sp. z o.o., Warszawa 2006, str. 56).
Marek Czuku (rocznik 1960) urodził się w Łodzi. Jest absolwentem fizyki Uniwersytetu Łódzkiego. Na łamach prasy debiutował w 1985 r. Współredaguje dwumiesięcznik W Kręgu Literatury oraz internetową poetikę. Dotąd opublikował siedem zbiorów poetyckich – m.in.: W naszym azylu (1989), Jak kropla deszczu (1998), Ziemia otwarta do połowy (2000) orazKtórego nie napiszę (2003).
Najnowszy tomik liczy trzydzieści utworów, niejednokrotnie wieloczęściowych.
Co można powiedzieć o zawartych w Ars poetice wierszach? Przede wszystkim uderza ich zwartość i kondensacja. Tu nie ma przypadkowych słów. Skąpo rozbudowane wersy wnikają w świadomość czytelnika aforystycznym zacięciem. Lecz w swej budowie wydają się nieco statyczne.
Komentujący na okładce zbiór Piotr W. Lorkowski zgrabnie, acz nieco napuszenie, powiada:Cechuje ten tom ironiczny, zdystansowany realizm i ostrość trzeźwych spostrzeżeń. Zespalają się one z naszym powszednim doświadczeniem. Oddają jego zapętlenia, zawirowania, nieciągłości (…). W takiej zbiorowości głos poety winien się stać głosem wolnym ubezpieczającym wolność, co znaczy tutaj: upominania się o autentyczność naszego bytowania pod niebem. Książka łódzkiego autora, dialogująca z rozmaitymi jego literackimi fascynacjami i inspiracjami, konsekwentnie obstaje przy tym przekonaniu.
Hmm, czyżby?
Przytoczmy wersy samego poety z tytułowego wiersza:

Czym jest poezja, która nie ocala / narodów ani ludzi? // Niech nam będą wybaczone / te niepoprawne słowa. // Wiara w dajmoniona / stała się bowiem przeżytkiem, / a poszczególne państwa demonów / zaludniają kliniki psychiatryczne. // Poezja nie ocali człowieka poczciwego, / tam gdzie cielec-misiu-cielec. // To tylko słodkawe zapaszki / rozkładającej się twórczości // i świeżego mięska fa-artu (…).

Pewne, że każdy poeta ma na swoim rozkładzie przynajmniej jeden wiersz o sztuce poetyckiej. Niejedną grubą antologię dałoby się z takich utworów ułożyć. To jakby stempel lub pieczęć twórczego sygnetu indywidualistów. Znak wodny, a czasem… piętno.

[…]

Marek Czuku, Ars poetica, Biblioteka Frondy, Warszawa 2006.

[Łabuź nr 58 / 2006, s. 25-26]