Magdalena Marczyńska

Magdalena Marczyńska




w moim wymarzonym domu


w moim wymarzonym domu
nie będzie okien
przez które mogliby zaglądać wścibscy sąsiedzi
w moim wymarzonym domu
nie będzie drzwi
do których mógłby zapukać komornik kiedy stracę pracę
w moim wymarzonym domu
nie będzie łóżka do którego kładą się chorzy
w moim wymarzonym domu
nie będzie luster w których oglądałabym pierwsze zmarszczki
w moim wymarzonym domu
nie będzie też ścian bo ściany mają uszy
w moim wymarzonym domu
będzie stał tylko stół
przy którym będziemy rozmawiać




prawda


w moim mieście prawda sama wychodzi na ulice
widać ją na przepoconych rogach kamienic
gdzie mężczyźni o fioletowych twarzach
zapominają o tym że kiedyś mieli żony i dzieci
prawda wyłazi z blokowych piwnic
skąd nad ranem wyglądają niedospane oczy bezdomnych
prawda idzie po wydeptanych biedą chodnikach
wprost do opieki po sto złotych zasiłku
prawda stoi w kolejce do śmietnika
gdzie można jeszcze w razie głodu znaleźć coś do jedzenia

ta prawda nie chwali się że jest prawdziwa




*   *   *


w biurze straconych szans
pracują panie o złamanych sercach
wystawiają zaświadczenia
niespełnionych miłości,
spisują protokoły zaginięcia
starych przyjaźni,
wypisują akty narodzin
samotnej starości,
odbierają telefony od kochanków,
których drogi nigdy się nie połączą,
w poczekalni biura siedzą nieśmiali
próbujący wrócić do gęstej mgły wspomnień
kryjącej ich niewypowiedziane słowa
panie przyjmują też wpłaty na ubezpieczenie
od braku akceptacji otoczenia

odkąd dowiedziałam się o istnieniu tej instytucji
nie przestaję załatwiać spraw urzędowych




*   *   *


jeden dodać jeden równa się jeden
miłość łamie schematy




skarga


przez tyle lat
zachowywałam posty nakazane

dzisiaj
jestem głodna




adoracja


klękam przed Tobą Panie
w nadziei
że teraz wreszcie będę miała
dość czasu
by wymienić wszystkie prośby
o których będziesz odtąd pamiętał

a Ty zamykasz mi usta
i tylko pozwalasz
bezczelnie
wpatrywać się
w Ciebie




anioł kochający


na moim biurku stoi
anioł kochający
z jego szaty bije
różowy optymizm
z zadartym do góry nosem
mówi mi
że z uporem kocha
i z dumą patrzy w niebo
na skrzydłach niesie dla mnie
pamięć o kochającej Siostrze
która mi go podarowała



Magdalena Marczyńska (ur. 1986), studiuje filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Wiersze publikowała m.in. w Tyglu Kultury, Nowej Okolicy Poetów, Akancie oraz na antenie Radia Łódź. Laureatka kilku konkursów poetyckich. Należała do grupy literackiej „Między innymi” (przy DK „Widok”). Mieszka w Łodzi.